Angie obudziła mnie o 7 żebym zdążyła się wyrobić na 8. Sama bym pewnie zaspała. Wstałam z łóżka poszłam do łazienki się umyć, potem wzięłam ciuchy i się ubrałam. Z szafy wyciągnęłam balerinki. potem popatrzyłam się jeszcze raz na buty i pomyślałam w czym ja będę tańczyła, muszę wziąć buty do tańca, wezmę różowe trampki. Schyliłam się po buty i ktoś zapukał do drzwi.
-Proszę
-Dzień dobry Violetto przyniosłam ci śniadanie-powiedziała Olga
-Dziękuję
-A ty gdzie się wybierasz?-zapytała Olga
-Ja idę z Angie-odpowiedziałam
-Dobrze tylko masz wszystko zjeść
-Okej-zaśmiałam się i Olga wyszła, a zaraz potem weszła Angie
-Violetta gotowa?-zapytała Angie
-Tak, ale się denerwuje dzisiaj pierwszy dzień w Studiu
-Nie masz po co się denerwować, będzie fajnie sama zobaczysz-uśmiechnęła się
-Mamy jeszcze 20 minut, ja zjem szybko śniadanie i idziemy-powiedziałam
-To ja czekam na dole-powiedziała Angie i wyszła
Leon
Obudziła mnie mama jak zwykle. Wstałem z chęcią jak nigdy, bo dzisiaj pierwszy dzień Violetty w Studiu, a ja chciałbym z nią jak ona to mówi przekroczyć próg Studia. Ubrałem się i poszedłem się umyć. Teraz schodzę na dół na śniadanie.
-Cześć-powiedziałem do rodziców
-Witaj-odpowiedział tata-Jak się spało?-zapytał
-Bardzo dobrze-uśmiechnąłem się
-Co chcesz na śniadanie?-zapytała mama
-Wszystko mi jedno, bo się spieszę.
-Gdzie?-zapytał tata
-Do Studia, już późno-powiedziałem i zacząłem jeść śniadanie. Było pyszne.
-A no tak
-Mamo dziękuję, pyszne było, ja już lecę-powiedziałem i wyszedłem z domu.
Poszedłem w Stronę Studia. Gdy doszedłem, usiadłem na ławce i czekałem na Violette.
Violetta
Wyszłam już z Angie z domu. Idziemy teraz chodnikiem do Studia, jesteśmy już blisko.
-Violetta, jesteśmy już przed Studiem, właśnie zaczął się twój pierwszy dzień.
-Zaczął-powiedziałam
-Nie denerwuj się.
-Nie denerwuje, Angie idź do środka, bo ja czekam na kogoś
-Na pewno na Leona-powiedziała i poszła
Zaczęłam się rozglądać, czy w pobliżu nie ma Leona, zauważyłam go, że siedzi na ławce pod drzewem, poszłam w jego stronę.
-Cześć Leon-powiedziałam głośno
-Violetta. Hej. Dzisiaj twój pierwszy dzień.
-Ty też-zapytałam
-Ale co?-zrobił pytającą minę
-No bo każdy mówi mi to samo "Dzisiaj twój pierwszy dzień"-mówiłam pokazując palcami "..."
-No to powiem to inaczej. Yyy...Cieszę się że rozpoczynasz naukę w Studiu. Może być?
-Tak-zaśmialiśmy się
-Za 5 minut zaczynamy lekcje-powiedział Leon
-Poznam dzisiaj moją klasę.
-W sumie to ja też.
-Dlaczego? Przecież chodziłeś już wcześniej do Studia.
-Tak, ale co roku dochodzą nowi uczniowie i co roku zmieniamy klasę.
-Ale jak to.
-No bo przypisują cię do jakiejś grupy, a jak ci coś nie pasuje to możesz się przepisać do innej grupy, jak jest miejsce.
-Czyli ty też nie wiesz kto będzie w twojej klasie?
-Nie
-Ale, przynajmniej znasz ludzi którzy chodzą tu.
-Ty też poznasz, chodźmy bo zaraz się spóźnimy, a pierwszą lekcję mamy z Beto-wstaliśmy i ruszyliśmy w stronę Studia
-Nauczycielem od gry na instrumentach?
-Tak-powiedział i weszliśmy do klasy
-Zaczynamy lekce-usłyszeliśmy głos Beto
-Dzień dobry-powiedzieli wszyscy i nagle rozległ się wielki huk spadających instrumentów.
-Co za niezdara ze mnie-powiedział Beto-Nie ważne później się tym zajmę, A teraz wyczytam wszystkich uczniów, bo Pablo mi kazał. A więc tak, jak wyczytam imię, to ta osoba ma wstać.
1.CAMILA
2.VIOLETTA
3.NATALIA
4.LUDMILA
5.FRANCESCA
6.LEON
7.MARCO
8.FEDERICO
9.THOMAS
10.BRODWAY
11.DIEGO
12.MAXI
13.ANDRES
Widzę tu przewagę chłopców-dodał Beto-Teraz każdy robi to co mu każę.
-Wymagający-szepnęłam Leonowi do ucha
-Nie, może troszkę-odpowiedział szeptem.
1 godzina później
Skończyliśmy lekcje z Beto. Teraz idziemy na zajęcia z Gregorio.
-I jak podobało się?-zapytał Leon
-Można powiedzieć, że tak. On jest maga zabawny-zaśmialiśmy się
__________________________________________________________________
Proszę KOMENTUJCIE
Czy to takie trudne?



.jpg)
