Violetta
Wyszłam ze sali, chciałam pogadać z Leonem, ale niestety złapały mnie dziewczyny.
-Violetta-wołały razem
-Tak-powiedziałam i się obróciłam w ich stronę
-Mamy przerwę, a ty obiecałaś, że z nami porozmawiasz-powiedziała Cami
-Dziewczyny, ale miałam na myśli, że dopiero po południu, po szkole
-Ale teraz mamy wolne 2 godziny, nie mamy co robić więc porozmawiamy-powiedziała powoli Fran
-Ale..-nie zdążyłam powiedzieć
-Idziemy do Resto-powiedziała Naty i złapała mnie za rękę, więc z nimi poszłam. Nie chciałam im mówić, że zakochałam się w Leonie i tak jakby jesteśmy parą, muszę coś wymyślić.
Leon
Poszedłem do chłopaków, usiadłem koło Maxiego, po chwili przyszedł też Marko i Diego. Mieliśmy rozmawiać o tym zadaniu, co dał nam Pablo.
-Chłopaki to co robimy, macie jakieś pomysły na piosenkę albo choreografię-zapytałem
-Leon, nie teraz, nie o tym, proszę cię-stękał Thomas
-A o czym?-zapytałem się i popatrzyłem się na niego dziwnie
-No dlaczego się spóźniłeś?-zapytał Fede
-Bo zaspałem-odpowiedziałem krótko
-A wczoraj wieczorem co robiłeś?-zapytał Maxi
-No nic leżałem w łóżku, a tak w ogóle co to za pytania?
-Nie leżałeś!-powiedział głośno Thomas
-Co? O czym wy mówicie?
-Byłeś w Studio-powiedział Marco
-No i co?-zapytałem-Mówcie do rzeczy-powiedziałem lekko wkurzony
-Spotykasz się z Violettą?-zapytał od razu Maxi, a mi nagle mowy odjęło.
-Leon, Leon-wymachiwał mi rękami przed oczami Diego
-Co? Nie!!! Albo. Chłopaki co wam do głowy przyszło?-zapytałem
-Bo tak niedawno jak byliśmy w Resto, zaczęliśmy co o niej mówić, a ty wszystkiemu zaprzeczałeś, broniłeś ją, a i teraz to znaczy wczoraj byłeś z nią sam na sam w Studio, wieczorem i jeszcze dzisiaj się razem spóźniliście-powiedział Thomas
-I co ty na to?-zapytał Maxi
-No nic po prostu spędzamy ze sobą trochę czasu i to wszystko-powiedziałem jakby nigdy nic
-Leon nie umiesz kłamać-powiedział Fede
-Nie kłamie
-Kłamiesz, kłamiesz. Powiedz gdzie ją spotkałeś?-zapytał Thomas
-Chłopaki trochę się zasiedzieliśmy-powiedziałem i wstałem
-A ty gdzie?-zapytał Maxi
-Yyyy... nigdzie-odpowiedziałem i miałem iść, ale Diego zaczął coś gadać
-Jak Leon mówisz, że nic was nie łączy to ja się spróbuję za nią zabrać-powiedział Diego, gdy to usłyszałem myślałem, że zaraz coś mu zrobię, ale na szczęście się powstrzymałem
-Leon dlaczego stanąłeś bez ruchu-zaśmiał się Fede
-Co cię łączy z Violettą, no mów wiem, że nie możesz już wytrzymać.
-Dobra, ale ani słowa nikomu. Poznałem ją jakieś 2, 3 tygodnie temu. Szedłem przez park i zauważyłem ją, szła przed siebie nie patrząc pod nogi i wpadłaby do dziury, ale na szczęście ja tam byłem i ją złapałem. I tak się poznaliśmy, a później spotykaliśmy się każdego dnia, namówiłem ją żeby zapisała się do Studia, jej mama była piosenkarką, ale zginęła w wypadku, więc nigdy jej się o to nie pytajcie, bo strasznie to przeżywa, jej ojciec jest milionerem. Jak już dostała się do Studia, postanowiłem uczcić ten dzień i wziąłem ją do Wesołego Miasteczka i gdy było już trochę ciemno, poszliśmy na Koło Młyńskie i wtedy miałem okazję i ja pocałowałem, koniec.-powiedziałem i wciągnąłem powietrze
-Wow, czyli coś jednak was łączy.
-No można by tak powiedzieć, nie jesteśmy jeszcze tak w związku. Tylko raz się pocałowaliśmy i tyle.
-Ale to coś znaczyło?-zapytał Thomas
-Może troszkę-odpowiedziałem
-A Leon jest tu w ogóle jakieś Wesołe Miasteczko?-zapytał Andres
-No właśnie-zapytała cała reszta chłopaków
-Jest, przecież na końcu ulicy Estivao, w jakim wy świecie żyjecie, przecież to niedaleko Studia, jakieś pół godziny stąd na nogach-powiedziałem
-Nie wiedziałem, może wybierzemy się tam kiedyś całą paczką z dziewczynami-zapytał Maxi
-Może-powiedziałem-To co z tym zadaniem od Pablo
-Możemy...
Violetta
Ledwo usiadłyśmy przy stoliku, a dziewczyny już zaczęły zadawać pytania.
-Violetto to opowiedz nam najpierw o swoim tacie i tak ogólnie.-powiedziała Camila
-To tak mój tata jest milionerem, ale ja niem takie życia jak wy sobie pewnie myślicie. mój tata jest bardzo opiekuńczy, aż za bardzo, teraz nie ma go w domu bo bo pojechał do Włoch , ale z wielką niechęcią, nie chciał mnie samej zostawić. I teraz jakby on był w Buenos Aires to mnie by tu teraz nie było bo zabroniłby mi wyjść. Nie chodziłabym do Studia, w ogóle nie wychodziłabym z domu.
-To znaczy, że twój tata nie pozwala ci niczego-powiedziała Fran
-Tak
-Czyli on nie wie, że tu teraz jesteś i że uczysz się w Studio-powiedziała Naty
-Nie wie-odparłam
-Ale kiedyś będziesz musiała mu to powiedzieć, albo sam się dowie-powiedziała Cami
-Tak wiem i jeszcze chce wam powiedzieć, że jesteśmy moimi pierwszymi koleżankami odkąd skończyłam 9 lat, od tej pory wszystkiego mi zakazuje, ale i tak go kocham
-Naprawdę, przepraszamy-powiedziały równocześnie,a ja się na nie popatrzyłam i zaczęłam się śmiać
-Z czego się śmiejesz-zapytała Fran
-Z was, powiedziałyście to razem i tak to śmiesznie wyglądało-powiedziałam i wszystkie zaczęłyśmy się śmiać
-Dobra a teraz mów o co chodzi z Leonem-powiedziała Fran
-Chcecie soku-zapytałam
-Violetto nie unikaj tego tematu-powiedziała Camila i zrobiła duże oczy
-Ale...
Leon nie wytrzymał i powiedział, a Violetta ciekawe co powie?
OdpowiedzUsuń