-Luka-zawołała Fran
-Tak siostra?-zapytał i podszedł do naszego stolika
-Chcemy 4 soki pomarańczowe, mógłbyś je nam przynieść?-powiedziała Fran
-Jasne-powiedział i poszedł
-No to Violetta, soki masz już załatwione, a teraz mów-powiedziała Camila
-A może wy mi coś o sobie opowiecie?-zapytałam
-Violetta, albo ty nam powiesz, albo zapytamy się chłopaków, bo zapewne już wszystko wyciągnęli od Leona-powiedziała Fran
-No dobra, można by tylko powiedzieć, że jeden raz się pocałowaliśmy i to tyle.
-Aaaa-zaczęły piszczeć
-Czyli jesteście parą?-zapytała Naty, a ja zrobiłam taką nie pewną minę
-No nie wiem to w końcu tylko jeden pocałunek, który nic nie znaczył.
-Na pewno coś znaczył-powiedziała Camila
-Nie, nie sądzę-odparłam
-A gdzie cię pocałował, a może to ty go pocałowałaś-powiedziała Fran
-Proszę wasze soki-wtrącił się Luka i poszedł
-Nie, on mnie pocałował.
-Gdzie? Mów.-powiedziała Naty
-Na Kole Młyńskim w Wesołym Miasteczku.
-I ty mówisz, że to nic nie znaczy-powiedziała głośno Cami
-Camila ciszej-powiedziała Naty
-Dobra, dobra, ale się przejęłam-odpowiedział
-Czujesz coś do niego?-zapytała Fran
-Yyy..no yyy...
-Violetta-krzyknęły razem
-Tak, zadowolone?-zapytałam zła, że wypytują mnie o takie prywatne rzeczy
-Więcej niż przyjaźń, prawda-powiedziała Fran
-Prawda
-Violetto muszę ci powiedzieć, że kiedyś na pewno będziecie razem na zawsze-powiedziała Cami
-Ej no dziewczyny, czy wy takie naprawdę musicie być-zapytałam
-Ale jakie?-zapytały
-No takie, takie... yyy, aaa nie ważne idziemy już do Studia, nie chce, mi się tu siedzieć.
-Nie chce ci się tu siedzieć, czy po prostu chcesz zobaczyć Leona-powiedziała Fran
-Nudzi mi się tu-burknęłam i wstałam
-Idziemy!-powiedziały razem i poszły ze mną
Angie
Weszłam właśnie do Studia i szukam Pablo. Otworzyłam drzwi do pokoju nauczycielskiego i znalazłam go. Siedział przy jakiś papierach.
-Pablo cześć, szukałam cię
-Cześć, czy to jest aż takie ważne?-zapytał i się na mnie popatrzył
-Tak, dzisiaj środa, a ty dalej nie dałeś im planu lekcji.
-Zapomniałem-powiedział i podrapał się po głowie
-Szwendają się wszyscy po tym korytarzu nie wiedząc jakie mają lekcje. Jest tylko zamieszanie-powiedziałam, a on nic-Pablo-krzyknęłam
-Tak, Angie już się za to zabieram tylko muszę wypełnić te papiery chyba, że ty to za mnie zrobisz
-Zrobię, a ty każdemu wydrukuj plan lekcji
-Okej tylko podłączę drukarkę-jak powiedział tak zrobił i zaczął drukować
5 minut później
-Wydrukowane
-Super-odpowiedziałam
-Angie teraz masz lekcje z którą grupą?-zapytał Pablo
-Z grupą 'D'
-To rozdasz im te plany
-Okej-powiedziałam i wzięłam kartki do ręki
-A później jak się nie mylę to masz z grupą 'B', oni teraz maja przerwę, więc na następnej lekcji też dasz im plany.
-Dam, dam-powiedziałam i wyszłam z pomieszczenia i udałam się do sali śpiewu
Chłopcy
Siedzimy na ogromnym korzeniu drzewa, które rośnie koło Studia. Rozmawiamy dalej o tym projekcie.
-Chłopaki, dziewczyny idą-zakrzyczał Andres i wszyscy zatkali uszy rękami
-Andres nie drzyj się tak-powiedział Marco
-Chodźcie tu-zawołał Thomas i pokazywał dziewczyną rękami żeby tu przyszły
-Czego chcecie?-zawołała do nich Fran gdy już podchodziliśmy do chłopaków
-Pogadać o tym projekcie-powiedział Diego
-Ale nie ma wszystkich-powiedziała Naty
-Są wszyscy-powiedział Leon i patrzył się po wszystkich twarzach
-Ludmily nie ma. Ślepi-powiedziała Camila
-A więc tak traktujecie dziewczyny, jeszcze zobaczymy, zapominacie o nas. A co by było jakbyśmy o was tak zapomnieli, wtedy to by była awantura-powiedziała Violetta kiwając głową i patrząc się na wszystkich chłopaków
-Zawołajcie ją-burkną Diego
-O tam idzie-powiedział Federico
-Ludmila, chodź tu-krzyknęły dziewczyny
-Czego chcecie, ja nie zadaje się z...-zaczęła mówić
-Nie kończ tego, bo mamy sprawę klasową, a mianowicie musimy porozmawiać o projekcie na zajęcia z Pablo-powiedział Maxi
-Przypominam zostały nam tylko dwa dni bo dziś środa, a mamy na poniedziałek
-To co chłopaki wymyśliliście coś-zapytała Camila
-Mamy, to znaczy ułożyliśmy pewną piosenkę i mamy fajny podkład, chcecie posłuchać
-Oczywiście-odpowiedziały wszystkie i Leon zaczął grać na gitarze i wszyscy zaczęliśmy śpiewać oprócz dziewczyn.
1. Ahora, sabes qué
Yo no entiendo lo que pasa
Sin embargo sé
Nunca hay tiempo para nada
Pienso que no me doy cuenta y le doy
mil una vueltas
Mis dudas me cansaron ya no esperaré...
Ref. Y vuelvo a despertar en mi mundo
siendo lo que soy
Y no voy a parar ni un segundo,
mi destino es hoy
Y vuelvo a despertar en mi mundo
siendo lo que soy
Y no voy a parar ni un segundo,
mi destino es hoy
Nada puede pasar
Voy a soltar todo lo que siento, todo, todo...
Nada puede pasar
Voy a soltar todo lo que tengo
Nada me detendrá
2. Ahora ya lo sé
Lo que siento va cambiando
Y si el miedo que
Abro puertas, voy girando
Pienso que no me doy cuenta
y le doy mil y una vueltas
Mis dudas me casaron, ya no esperaré...
Ref. Y vuelvo a despertar en mi mundo
siendo lo que soy
Y no voy a parar ni un segundo,
mi destino es hoy
Y vuelvo a despertar en mi mundo
siendo lo que soy
Y no voy a parar ni un segundo,
mi destino es hoy
Y vuelvo a despertar...
en mi mundo
siendo lo que soy
Y no voy a parar (No quiero parar)
ni un segundo, (No voy a parar...)
mi destino es hoy (No, no, no)
Y vuelvo a despertar (No voy a parar)
en mi mundo (No quiero parar...)
siendo lo que soy (No, no, no quiero parar...)
Y no voy a parar (No, no, no quiero parar)
ni un segundo, (No voy a parar...)
mi destino es hoy (No...!)
Nada puede pasar
Voy a soltar todo lo que siento, todo, todo...
Nada puede pasar
Voy a soltar todo lo que tengo
Nada me detendrá
-Wy to ułożyliście-zapytała Violetta
-Tak-odpowiedzieli
-Bomba-powiedziała Fran
-To nauczcie się jej i nie róbcie żadnych, ale to żadnych poprawek bo były już zrobione nie jeden raz
-Dobra, dobra uspokójcie się-powiedziała Camila
-To ja z dziewczynami ułożę choreografię do tej piosenki-powiedziała nie chętnie Ludmila
-Dobra, to zostały nam jeszcze kostiumy-powiedział Federico
-Tym zajmiemy się wszyscy razem-powiedziała Fran
-Mam pomysł, a jakbyśmy się przebrali za samych siebie-powiedział Andres
-Co ty jakich kosmitów-powiedział Maxi
-Że co?-zapytał się Diego
-Co?-zapytał Maxi jakby niczego nie powiedział
-Jakich kosmitów, nie mów że robisz się taki jak Andres-zaśmiał się Leon
-Usłyszałem kosmitów, no co, a on co powiedział-powiedział Maxi
-Za samych siebie-odparł Thomas
-Oooo-odparł Maxi i wszyscy się zaśmiali
-Wiecie to jest nawet niezły pomysł-powiedziała Violetta
-Tak przebieżmy się za siebie. postanowione-powiedziała Camila
-To teraz dziewczyny choreografia i wszystko mamy-powiedział Federico i wszyscy się uśmiechnęli
Leon
Odkąd przyszły dziewczyny Diego nie spuszcza Violetty z oczu, a mnie to denerwuje, bo wcześniej powiedział, że się za nią zabierze, ale chyba wie że mi się podoba i się już całowaliśmy. Myślę, że nie będzie za nią chodził.
Diego
Jak tylko zauważyłem Violettę nie spuszczałem jej z oczy ona jest piękna i w ogóle, ale ja mam umowę z Ludmilą i ją dalej kocham, dalej jesteśmy razem. Nikt o tym nie wie. Widziałem jak Leon na mnie spogląda co chwila i chyba w środku gotuje go, ale co mi tam.
Violetta
Jak tylko przyszłyśmy z dziewczynami do chłopaków, Leon patrzył się cały czas na mnie, albo na Diego. Potem zauważyłam, że Diego też się na mnie patrzy. Leon spoglądał to na mnie to na Diego. Zresztą Diego to samo to na mnie to na Leona. A ja udawałam, że się nie patrze ani na jednego ani na drugiego. O co chodzi-pomyślałam.
______________________________________________________________________
Plissssssssssss
Minimalnie napiszcie
2 komentarze
Supcio
OdpowiedzUsuńlecę czytać dalej...