-Ale ja cię nie rozumiem-powiedziała Cami
-Przyjdźcie jutro wieczorem do mnie to o wszystkim wam opowiem-powiedziałam
-Dobra-powiedziała Fran
-Dziewczyny, a ja też mogę-zapytała Naty
-Pewnie, że tak-powiedziałyśmy z Fran i Cami
-Dzisiaj to była nasza ostatnia lekcja?-zapytała Cami
-Tak, idziemy już do domu-powiedziała Naty
-W takim razie pa-powiedziała Camila i poszła-do jutra-dodała
-Do zobaczenia dziewczyny-Powiedziała Naty i poszła
-A ty Violetto idziesz-zapytała Fran
-Tak, ale później czekam jeszcze na Angie, aż skończy lekcje-odpowiedziałam
-Okej to do jutra-powiedziała Fran i przytuliła mnie
-Pa do jutra-odpowiedziałam
Francesca
Jak przytuliłam się do Violetty, zauważyłam Leona stojącego za Violettą.
-Violetto masz gościa-szepnęłam jej do ucha
-Kogo-zapytała
-Gościa-powiedziałam cicho, pomachałam jej na pożegnanie i odwróciłam się i poszłam do domu
Violetta
Jakiego gościa, co ona mówi-pomyślałam i się odwróciłam i wpadłam na kogoś i upuściłam mój pamiętnik.
-Przepraszam, nie zauważyłam cię-powiedziałam i popatrzyłam się do góry-Leon-dodałam, on w tym czasie schylił się po mój pamiętnik
-Tak, a co nie spodziewałaś się?-zapytał
-Tak trochę nie, bo już jesteśmy po zajęciach i...
-Ja ciebie się też nie spodziewałem-powiedział i złapał mnie za rękę
-Dziękuję-powiedziałam, gdy dawał mi pamiętnik do ręki
-Lepiej go pilnuj, żeby ci nie upadał i żeby nikt go nie otworzył, bo ja bym to zrobił gdyby cię tu nie było-powiedział
-Nie zrobił byś tego-powiedziałam
-A skąd taka pewność?-zapytał
-Bo, bo... nie wiem-powiedziałam po chwili i zaśmialiśmy się
-No właśnie
-Idziesz już do domu?-zapytałam
-Nie
-Dlaczego?
-Bo chciałbym ci coś powiedzieć.
-Co?
-Zaśpiewała byś ze mną w duecie?-zapytał, a ja nie wiedziałam co mu powiedzieć
-Yyy..tak-powiedziałam po chwili
-To chodźmy poćwiczyć.
-Okej-powiedziałam i poszliśmy do sali.
-Ja zaczynam-powiedział Leon i podszedł do klawiszy
-Okej-powiedziałam i on włączył muzykę
-Violetta coś się stało-zapytał
-Nie, nie nic tylko tak może później poćwiczymy, teraz jestem zmęczona
-Okej to odprowadzę cię do domu, a potem koło 17 przyjdę po ciebie i pójdziemy do Studia.
-Okej, może być-powiedziałam i ruszyliśmy w stronę drzwi.
Leon, 15 minut później
Jesteśmy już pod domem Violetty. Całą drogę się nie odzywała.
-Violetta, poczekaj-powiedziałem, gdy otwierała furtkę od bramy
-Co?-zapytała
-Chodź tu.-jak powiedziałem tak też zrobiła,
-Po co?-zapytała, a ja złapałem ją za ręce
-Kocham cię-powiedziałem i zbliżyłem się do niej. Nasze usta dzieliły milimetry i wtedy ona mnie odepchnęła.
-Leon, nie w tym miejscu-powiedziała i poszła w stronę furtki
-Później, po ciebie przyjdę-powiedziałem, a ona się uśmiechnęła.
Poszedłem do domu. Idąc sam myślałem dlaczego Violetta, już drugi raz odmawia pocałunku. Może ja ją na samym początku za wcześnie pocałowałem. Może to wtedy był jej pierwszy raz. Pewnie źle to przyjęła.
_________________________________________________________________________
Naprawdę Komentujcie
Violetta coraz bliżej Leona AAAAAAA
OdpowiedzUsuń